Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WŁOSKIE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WŁOSKIE. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 sierpnia 2011

Ziemniaki z ziemniakami




Między innymi tym daniem uraczyła nas włoska mamma podczas wakacji na Sardynii.
Odtworzyliśmy je po powrocie :-)

Ziemniaki z ziemniakami:

1 kg ziemniaków (wybieramy większe)
1 jajko
20 dkg masła
3 łyżki bułki tartej
20 dkg parmigiano regiano
sól
oliwa z oliwek

Obrane ziemniaki gotujemy al dente (nawet trochę twardsze). Kroimy wzdłuż na połówki i wydrążamy środek. To, co wydrążyliśmy, jeszcze ciepłe, ugniatamy na puree, dodajemy masło i mieszamy. Po ostygnięciu łączymy z rozbełtanym jajkiem, bułką tartą i drobno startym parmigiano. Solimy do smaku. Tak przygotowaną masą wypełniamy ziemniaczane łódeczki, które przed wstawieniem do piekarnika smarujemy od spodu oliwą. Pieczemy w temperaturze 180 stopni C. ok pół godziny.

czwartek, 4 listopada 2010

Szpinak w formie




Włoskie sformati występują w mniejszych albo większych rozmiarach, są podawane solo albo w towarzystwie, na ciepło lub na zimno. Do wyboru, do koloru! My upiekliśmy zielone ciasto szpinakowe.

Szpinak w formie:

1 kg szpinaku
2 łyżki bułki tartej
50 g emmentalera
50 g parmezanu/grana padano
3 jajka
masło
sól
pieprz

Sos beszamelowy:

50 g masła
3 łyżki mąki
1/2 l mleka
sól
pieprz
gałka muszkatołowa (opcjonalnie)

Umyte liście szpinaku zalewamy wodą tak, aby je przykryła i gotujemy 5 minut. Następnie dokładnie osuszone tyle samo czasu dusimy na niewielkim ogniu na maśle. Doprawiamy solą.

Masło rozpuszczamy w garnuszku na średnim ogniu, dodajemy mąkę jednocześnie mieszając, aby nie powstały grudki; następnie mleko, szczyptę soli i mieszamy (najlepiej trzepaczką do jajek). Gotujemy nie doprowadzając do wrzenia (aż sos zacznie parować), cały czas mieszając. Zmniejszamy ogień i gotujemy pod przykryciem przynajmniej 20 minut, co jakiś czas mieszamy. Doprawiamy solą, pieprzem, ewentualnie gałką muszkatołową. Jeśli sos jest zbyt gęsty dodajemy mleko. Jeśli za rzadki, odrobinę masła wymieszanego z taką samą ilością mąki. W sosie beszamelowym ważne jest, aby nie był zbyt mączny.

Do gotowego beszamelu wrzucamy liście szpinaku, stary emmentaler, parmezan/grana padano i doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Dodajemy żółtka jajek (po jednym), a następnie ubite białka. Dokładnie i delikatnie mieszamy. Miksturę wylewamy do formy, wcześniej wysmarowanej masłem i obsypanej bułką tartą. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do temperatury 180 stopni C. na 40-45 minut. Ciasto sprawdzamy wkładając do niego pałeczkę do szaszłyka, do której nie powinno się przyklejać. Odstawiamy na 5 minut przed podaniem. Chłodniejsze ciasto będzie się łatwiej kroić. Można je wyjąć z formy, odwracając ją i postawić na talerzu, jak babkę albo zostawić w formie i tak podawać. Doskonałe na zimno.

poniedziałek, 13 września 2010

Bakłażany zapiekane z pomidorami




Bakłażany bardzo się lubią z pomidorami. W naszej zapiekance smakują tak, jak wyglądają. A może lepiej... 

Bakłażany zapiekane z pomidorami:

4 małe bakłażany
6 pomidorów (poza sezonem używamy pomidorów pasteryzowanych)
1 papryczka chilli
150 g sera emmentaler
2 jajka
2 ząbki czosnku
1 1/2 łyżki bazyliowego pesto
oliwa z oliwek
sól

Bakłażany kroimy w pół centymetrowe plastry. Solimy i odstawiamy na przynajmniej pół godziny. W międzyczasie parzymy pomidory i obieramy ze skórki. Dusimy je na oliwie razem z drobno pokrojoną chilli (bez pestek) na niewielkim ogniu. Pomidory mają odparować, na koniec solimy. Jajka delikatnie ubijamy, dodajemy pesto, wyciśnięty czosnek i sól. Bakłażany płuczemy i suszymy. Smażymy na oliwie tak, żeby zarumieniły się z oby stron (można też to zrobić w piekarniku). Brytfankę smarujemy oliwą, na spód wylewamy część pomidorów z chilli, układamy warstwę bakłażanów, zalewamy miksturą z jajek, posypujmy startym emmentalerem. Układamy kolejne warstwy aż wykorzystamy wszystkie składniki (ilość warstw zależy od wielkości brytfanki). Kończymy bakłażanami polanymi pomidorami i posypujemy serem. Pieczemy ok. 40 min. w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180 stopni C.
Danie jest bardzo dobre również na zimno.

sobota, 4 września 2010

Makaron ze szpinakiem i cukinią




To połączenie powstało spontanicznie. Zagościło na stałe na naszym stole.

Makaron ze szpinakiem i cukinią:

1/2 kg szpinaku
średnia cukinia (starta drobno i wyciśnięta)
1 i 1/2 łyżki śmietany
3 ząbki czosnku
6 dużych listków bazylii
pół małej pepperoncio
3 łyżki masła
oliwa z oliwek
sól

Na oliwie smażymy drobno posiekany czosnek i papryczkę. Dokładamy 1 i 1/2 łyżki masłą i pokrojony szpinak, gdy zmięknie, dorzucamy cukinię. Chwilę dusimy na wolnym ogniu, dodajemy bazylię i śmietanę. Na niewielkim ogniu dalej dusimy, uważając, aby nie zagotować śmietany. Dodajemy resztę masła i doprawiamy solą.
Najlepiej komponuje się z penne. My teraz zrobiliśmy ze spaghetti i smakowało, jak zwykle :)
Jeśli chcemy posypać serem, to na koniec płatkami parmezanu/grana padano.

czwartek, 2 września 2010

Szałwiowe roladki z kurczaka z puree marchewkowo-ziemniaczanym




Pierś z kurczaka ze świeżą szałwią, owinięta w boczek to idealne połączenie.
W towarzystwie puree marchewkowo - ziemniaczanego wygląda i co najważniejsze smakuje wybornie.

Szałwiowe roladki z kurczaka:


4 filety z kurczaka
12 plastrów boczku wędzonego
świeże liście szałwii
sól
pieprz
curry
oliwa do smażenia


Piersi z kurczaka myjemy i osuszamy. Każdą dzielimy na 3 równe części. Obsypujemy solą i pieprzem, oraz curry. Na środku plastra boczku kładziemy listek szałwii, na to kawałek kurczaka i kolejny listek szałwii. Owijamy boczkiem, tworząc roladkę. Całość spinamy wykałaczką, aby nie rozpadły się podczas smażenia. Roladki smażymy na średnim ogniu, obracając tak, aby boczek przyrumienił się z każdej strony.

Puree marchewkowo - ziemniaczane:

1 kg ziemniaków
4 średnie marchewki
2 łyżki masła
3 łyżki śmietany
sól, pieprz

Marchewkę oraz ziemniaki gotujemy aż zmiękną, na tyle by łatwo je było rozgnieść (warzywa najlepiej ugotować na parze, zachowują więcej swoich składników odżywczych, a także dużo lepiej smakują). Gorące marchewki i ziemniaki rozgniatamy dodając masło oraz śmietanę, aż do uzyskania jednolitej konsystencji . Całość doprawiamy solą i pieprzem.

niedziela, 22 sierpnia 2010

Gnocchi

Gnocchi można przygotować na różne sposoby. Przedstawiamy wersję podstawową. 
Z masłem, czosnkiem i obowiązkowym Parmigiano Reggiano. Tanie, proste i pyszne.

Gnocchi

1 kg ziemniaków
200 g mąki
1 jajko (nie jest konieczne)
sól
2 duże ząbki czosnku
70 g masła
15 g Parmigiano Reggiano

Ziemniaki gotujemy (najlepiej na parze) do miękkości. Drobno pokrojone będą szybciej gotowe. Jeszcze ciepłe ugniatamy tak, żeby nie została żadna grudka. Następnie dodajemy mąkę, delikatnie roztrzepane jajko i sól. Mąkę dodajemy stopniowo, ponieważ kluczem do dobrych gnocchi jest odpowiednia konsystencja. Jeśli damy jej za dużo, będą twarde, jeśli za mało będą się rozpadać. Z gotowego ciasta tworzymy wałeczki o grubości ok. 1,5 cm, które kroimy na centymetrowe kawałeczki. Formujemy z nich okrągłe płaskie kluseczki, które oryginalnie kształtuje się widelcem i układamy na obsypanej mąką desce. Wrzucamy do garnka z wrzącą, lekko osoloną wodą. Ugotowane będą wypływać na powierzchnię. Wyjmując odcedzamy je dokładnie. 
Na patelni albo w rondelku rozpuszczamy masło i szklimy wyciśnięty lub drobno posiekany czosnek. Polewamy gnocchi i posypujemy świeżo startym Pargmigiano Reggiano. 

Rzadko komu gnocchi wychodzą za pierwszym razem, ale nie należy się zniechęcać. Trzeba złapać proporcje mąki i ziemniaków. Polecamy robić próby w trakcie wyrabiania ciasta 
i gotować pojedyncze kluseczki, co pomoże osiągnąć pożądaną konsystencję.

poniedziałek, 16 sierpnia 2010

Włoska pizza




Jest to przepis na klasyczną włoską pizzę. Osobiście najbardziej lubimy ją w wersji podstawowej, ewentualnie z jeszcze jednym składnikiem, np. włoską salami. Oczywiście każdy może na niej położyć swoje ulubione składniki. Jednak im więcej dodatków, tym bardziej pizza traci swój oryginalny charakter. Mniej znaczy więcej. 

Przepis na cztery mniejsze lub dwie duże pizze. 

Ciasto:

250 g mąki typu "00"
15 g świeżych drożdży
125 ml wody
3/4 łyżki soli
2 łyżki oliwy

Mąkę przesiewamy, dodajemy sól oraz oliwę. W wodzie rozpuszczamy drożdże, tak, aby nie pozostały żadne grudki. Stopniowo dodajemy do mąki, zagniatając ciasto. Podczas wyrabiania ciasta, dodajemy tyle mąki, aby osiągnąć odpowiednią konsystencję. Ciasto powinno być plastyczne i nie kleić się do rąk. Formujemy kulę, obsypujemy mąką i wkładamy do miski, którą przykrywamy ściereczką. Miskę odstawiamy w ciepłe miejsce na 3 godziny, żeby podwoiło swoją objętość.

Wyrośnięte ciasto dzielimy na dwie części. Każdą z nich rozwałkowujemy cienko. Brzegi, które zostawiamy trochę grubsze, powinny mieć ok. 2 - 3 mm.

Na naoliwioną blachę kładziemy ciasto, smarujemy sosem pomidorowym i posypujemy mozarellą, grana padano i suszonym oregano (Nie wszystkie suszone zioła zachowują swój aromat. Oregano zdecydowanie tak, dlatego do pizzy dajemy w takiej postaci). Wkładamy do piekarnika, rozgrzanego do temp. 220 stopni C. Idealnie, jeżeli piekarnik ma opcję włączenia grzałki górnej i dolnej, bez termoobiegu. Pizzę należy doglądać, po maksymalnie 15 minutach powinna być gotowa.


Sos pomidorowy:

300 g przecieru pomidorowego
duży ząbek czosnku
sól

Powinnyśmy wybrać przecier, który jest gęsty. Jeśli akurat mamy rzadki, dodajemy koncentrat pomidorowy. Chodzi o to, żeby sos nie rozlewał się na cieście. Czosnek kroimy bardzo drobno. Doprawimy solą do smaku. 

Sery: 

600 g świeżej mozarelli 
100 g grana padano

Sery ścieramy na drobnej tarce.
Podstawę stanowi mozarella, której nie zastąpi żaden inny ser.